17 rzeczy, które robili nasi dziadkowie, kiedy ZIELONY był tylko kolorem.

Nasi dziadkowie zdecydowanie byli EKO, robili wiele rzeczy, które pomagały im żyć w zgodzie z naturą.
Może uda nam się powrócić do przynajmniej kilku starych zwyczajów?

  1. Suszenie ubrań na świeżym powietrzu.

pranie

Coraz więcej ludzi używa suszarek, aby szybciej uporać się ze stertą brudnego prania. Pralka na jedno pranie zużywa średnio 0,76 kW, czyli 0,49 zł, natomiast suszarka zużywa na jeden cykl średnio 1,63 kW czyli 1,06 zł. Za jedno pranie zapłacimy więc 0,49 zł, a za pranie i suszeniem aż 1,55 zł. (Uwaga! Jest to jedynie koszt prądu). Poza kosztami warto wspomnieć o tym, że pranie suszące się na świeżym powietrzu będzie bardziej miękkie, a zapach będzie nie do pobicia nawet przez najlepsze płyny do płukania. Ubrania suszone w suszarce elektrycznej posłużą nam znacznie krócej, dlatego, że dużo szybciej się niszczą.

  1. Uprawianie własnych warzyw i owoców

balcony-397785_1280

Hodując coś na swojej działce czy nawet balkonie mamy nie tylko ogromną satysfakcję, ale również pewność, że to co zbierzemy nie będzie zalane chemią czy sztucznymi nawozami. Oczywiście łatwiej jest osobom mieszkającym w domku i mającym kawałek własnego ogródka, ale czy wasza babcia lub ciocia nie ma „działeczki” za miastem? Może moglibyście pomóc jej od czasu do czasu, w zamian przyjmując część zbiorów?
A co robi Marta mieszkająca w wielkim mieście?
Ano Marta na balkonie ma donice z truskawkami, pomidorami i ziołami… trochę to bardziej przydatne niż pelargonie, a prezentuje się równie zielono i imponująco.

  1. Konserwowanie jedzenia

jam-428094_1280

Przypominacie sobie piwnice naszych dziadków czy nawet rodziców? Już na początku jesieni wypełniona była słoikami z dżemami, kompotami, kiszonkami. Śliwki przyniesione z targu, których już nikt chciał jeść zamieniały się błyskawicznie w dżem, a jabłka, których sąsiadka nie mogła już ogarnąć zamieniały się marmoladę, którą w środku zimy dodawało się do szarlotki. Niedojrzałe pomidorki (niezbyt udana uprawa babci) zamieniano w oryginalną „sałatkę z zielonych pomidorów”… konkluzja jest jedna – nie marnowano żadnego jedzenia. Gdybyśmy chociaż trochę zaczęli naśladować w tym naszych dziadków, zauważylibyśmy znaczną ulgę w naszym domowym budżecie.

  1. Deszczówkapetal-drops

Beczka na deszczówkę jest zbawieniem dla posiadaczy ogródków – to oczywiste: podlewasz w suche lato swoje grządki za darmo. Ale co z Martą mieszkającą w mieście? Można ustawić pojemnik na deszczówkę na balkonie –  nazbiera Ci niebywale miękkiej wody, którą możesz wykorzystywać do prac domowych. Deszczówkę najlepiej zbierać dopiero po chwili padania (na początku deszczu woda jest zwykle zabrudzona pyłami z powietrza). Woda taka jest niezwykle miękka ponieważ nie zawiera pierwiastków wapnia i magnezu, można ją wykorzystać do prania, do akwarium (niektóre gatunki rybek wymagają miękkiej wody –  twardość kranówy to ok. 15-20, deszczówki ok. 5), ale PRZEDE WSZYSTKIM będzie idealna do mycia włosów i twarzy.

  1. Gotowanie w domu

bread-821503_1280

Nic nie pobije domowego posiłku. Wiesz z czego dokładnie jest zrobiony i skąd pochodzą składniki. Możesz mieć pewność, że zjadłeś zdrowy, odżywczy posiłek przygotowany ze składników świeżych, nie modyfikowanych genetycznie.

  1. Jedzenie na mieście tylko „z okazji”

W dzisiejszych czasach często stołujemy się na mieście nawet kilka razy w tygodniu. Nasi dziadkowie chodzili do restauracji tylko „od wielkiego dzwonu”. Przypomnijcie sobie kanapki pakowane przez nasze mamy w papier śniadaniowy kiedy jechaliśmy na wycieczkę lub szliśmy do szkoły. Teraz zatrzymujemy się na stacji benzynowej, zapychamy się batonikami, sztucznymi, kolorowymi napojami, które mają na etykiecie napisane JOGURT. Kupowanie przekąsek jest nie tylko dużo droższe, ale również niezdrowe i dużo mniej odżywcze.

  1. Sam sobie zorganizuj rozrywkę

Dzisiaj wydajemy dużo pieniędzy na atrakcje na mieście. Kino, koncert, sztuka, salony zabaw dla dzieci. Nasi dziadkowie spędzali dużo czasy na dworze, a wieczorami grali wspólnie w karty, gry planszowe, wspólnie muzykowali, śpiewali, czytali książki lub poświęcali swój czas hobby. Teraz kiedy chcemy iść do kina musimy dojechać tam samochodem (koszt benzyny) wydajemy na bilet, kupujemy popcorn, coca-colę i siedzimy 3 godziny (2 godziny film + godzina reklam) w ciemnym, KLIMATYZOWANYM pomieszczeniu. Postarajmy się znaleźć przyjemnjejszee formy spędzania wolnego czasu w domu razem z rodzinami. Zaoszczędzimy pieniądze, a i może uda nam się poznać trochę lepiej?

  1. Woda z kranu

Ten temat to mój prawdziwy konik, coraz więcej mówi się o tym jak bezsensowne jest kupowanie wody butelkowanej. Mam nadzieję, że już słyszeliście o tym, że woda lecąca w naszych kranach jest poddawana dużo bardziej restrykcyjnym kontrolom niż woda butelkowana. W związku z czym bezpieczniej jest pić wodę z kranu niż wodę z butelki z dyskontu spożywczego. Jeśli jesteście zainteresowani zgłębieniem tematu to polecam filmik: włączcie sobie polskie napisy w dole ekranu

  1. Papier śniadaniowy

Kiedy dziadek szedł do pracy, babcia robiła kanapki z razowego chleba i mięsa, które zostało z obiadu. Pakowała w papier i dziadek nie musiał „wyskakiwać na kebaba”. Resztki z obiadu stawały się całym posiłkiem.
Oszczędzano jedzenie, pieniądze, a przede wszystkim nie produkowano kolejnych stosów plastikowych worków, folii i pudełek.

  1. Grygame-467628_1280

Guma, skakanka, klasy, kapsle, podchody, badminton, bule… na świeżym powietrzu… i łączące pokolenia.

  1. Mniej zakupów

guzik

Nasi dziadkowie zarabiali mniej, ale i mniej wydawali. Jeśli zrobiła się gdzieś dziura, to ją babcia cerowała. Kiedy oderwał się guzik, to go przyszywano. KGdy starszy brat wyrósł z ubrań, donaszał je młodszy… zamiast kupowania prezentów, często wykonywano je samodzielnie (sweter zrobiony na drutach, wyszyta serwetka, czy namalowany obrazek). Rzeczy przekazywano sobie nawzajem, kiedy przestawaliśmy ich używać. Cóż za oszczędność pieniędzy, CZASU (ile zajmuje Ci średnio wyprawa na zakupy?) i środowiska!

  1. Świeże powietrzeold-age-164760_1280

W czasach naszych dziadków siedzenie w domu oznaczało, że jesteś chory, albo masz szlaban, a my teraz sami skazujemy się na siedzeniu  w klimatyzowanych pomieszczeniach, a potem nie wiemy czemu boli nas głowa, szczypią oczy albo skóra jest przesuszona

  1. Trzymaj się razem

Nie było Facebooka, nie było seriali. Ludzie spotykali się z bliższym i dalszym kręgiem rodziny i przyjaciół, a spędzając ze sobą czas NA PRAWDĘ rozmawiali. Nie musieli ograniczać się do 180 znaków. Ich związki i relacje były pełniejsze i bardziej wartościowe, bo o swoich emocjach rozmawiali, a nie redukowali ich do jednego emotikona.

  1. Domowe sposoby

chamomile-829538_1280

Masz szafkę, szufladę z lekami? Chyba każdy z nas ma! A wiesz jak poradzić sobie z przeziębieniem za pomocą czosnku, miodu i cebuli? Wiesz jakie właściwości ma imbir czy olejek lawendowy? Może warto zapytać się babci… ?

  1. Sam zrób środki czystości

Popatrz na skład swojego płynu do mycia naczyń – czy jesteś w stanie odczytać listę składników? Pożegnaj toksyczne składniki, zaprzyjaźnij się z octem, cytrynami, szarym mydłem i sodą.

  1. Środek transportu

rowery

Nasi dziadkowie SZLI do pracy bądź JECHALI na wycieczkę rowerem lub PKS-em. Byli eko – byli sprawni, byli szczupli!

  1. „Resajkling”butelki1

Nasi dziadkowie takiego słowa nie znali, a wiedzieli jak nadać drugie życie starym rzeczom. Stare ubrania stawały się pachworkami, liście herbaty lub ziarna kawy były ponownie parzone (nasza babcia robi tak do dzisiejszego dnia!!), wymieniali szklane butelki, słoiki były myte i wykorzystywane na domowe przetwory, stary sweter był pruty i przerabiany na nową kamizelkę … w ostateczności stawał się szmatą do podłogi.

 

Say Something