Czemu tak bardzo narzekamy na zimę?

Może powinniśmy sobie przypomnieć, jak zimę obsługiwali nasi dziadkowie?

– Imbir, maliny, czosnek

Przeraża mnie ilość wypijanych przez moich współpracowników ferweksów, gripexów itp. Po pierwsze wszystko sprzedawane jest w plastikowych buteleczkach i papierowo-aluminiowych kartonikach, a po drugie ilość związków tam wykorzystywanych mrozi mi krew w żyłach. No weźmy chociaż jedną – najczęściej używaną w tego typu specyfikach – pseudoefedrynę, mało kto zdaje sobie sprawę, że nieodpowiednio dawkowana staje się groźnym narkotykiem o działaniu zbliżonym do amfetaminy.

Gdy tylko czujemy, że zbliża się przeziębnie, czasem wystarczy płukanka z wody utlenionej, herbata z imbirem, kanapka z czosnkiem, moczenie nóg w gorącej wodzie z dodatkiem dobrej soli kamiennej. Cieszy mnie, że także przy cięższej chorobie usłyszałam od lekarza „Możemy uniknąć antybiotyku, ale trzeba postawić bańki.” Oby takich lekarzy jak najwięcej!

– Skarpety i sweter

Pracuję w szkole i kiedy patrzę jak przychodzą ubrane dzieci do szkoły w te najzimniejsze miesiące roku chce mi się krzyczeć „ RODZICU, JAK TY UBIERASZ SWOJE DZIECKO?” … krzyk zmienia się w jęk rozpaczy, kiedy przychodzi rodzic na wywiadówkę i jest ubrany TAK SAMO!!!

Dzieci nie nakładają podkoszulek, leginsów pod spodnie, kalesonów – czyli ogólnie ciepłej bielizny. Na gołe ciało wrzucony jest byle jaki T-shirt z cienkiej bawełny, bluza z poliestru, skarpety nie sięgające nawet kostek i adidasy… ludzie w dzisiejszych czasach chodzą ubrani tak samo przez cały rok. Zupełnie tak jakbyśmy nie mieli w lato +30 a w zimę -15 stopni!! Gdzie są, ja się pytam: swetry (choćby z DOMIESZKĄ wełny), flanelowa podkoszulka, czy chociażby polar i oddychająca odzież sportowa? Gdzie ubieranie na cebulkę? Zamiast narzekać, że zimno, rozkręcać na maksa kaloryfery zacznijcie dostosowywać swoje ubrania do PORY ROKU!

– Pożycz, po co kupować?

W zimowe miesiące roku, kiedy wieczory stają się nieznośnie długie a dzieci stale znudzone odwiedźcie osiedlową bibliotekę, czy wypożyczalnię planszówek. Nie trzeba wydawać kasy na zakupy w galerii, aby mile spędzić czas ze znajomymi i rodziną.

– Fasola, groch, soczewica, ciecierzyca

Tanie, bardzo zdrowe, a niestety całkowicie zapomniane. Dla mnie wszystkie rośliny strączkowe są zimowym hitem. W lato nie mam jakoś ochoty na grochówkę, natomiast zimą nic tak nie syci i nie rozgrzewa człowieka, jak micha gorącej zupy ze strączkami. Dodatkowym bonusem będzie odchudzenie talerza i portfela. Z opakowania fasoli (opakowanie 400 gr – koszt ok 3 zł) ugotujecie gar fasolki po bretońsku dla 6 osób ( a 100 gr gotowej fasolki po bretońsku to tylko ok 150 kcal).

 

 

Say Something