EkoLato

5 rzeczy, które sprawdziły mi się tego EkoLata

Lato powoli dobiega końca, czas na podsumowania … oto rzeczy, które zdecydowanie sprawdziły mi się w tym roku i na pewno powrócą w kolejnym.

  1. Krem z filtrem

Własnoręcznie zrobiony, dostosowany do potrzeb mojej cery, ze składników dobrze mi znanych, chroniący moją skórę w stopniu również przeze mnie dobranym. Kiedy jeszcze używałam kremów ze sklepu nie lubiłam używać ich na skórze twarzy, dlatego, że reagowałam na nie zwiększoną ilością wyprysków, natomiast po tym zrobionym własnoręcznie skóra wyglądała super! Jak zrobić własny krem z filtrem SPF pisałam już w tym poście.

  1. Środek przeciw komarom

WIELE eksperymentów kosztowało mnie odkrycie idealnego ekologicznego środka, który mógłby być godnym polecenia. Próbowałam wszystkiego na co natknęłam się w Internecie i niestety wiele z propozycji okazało się totalną porażką, np. olejek lawendowy, który może i komary odstraszał, ale ilość much i os, które wokół mnie latały była nie do opisania! Więc co się okazało hitem? Zwykły waniliowy olejek do pieczenia, taki, który można dostać w każdym sklepie spożywczym! Wystarczy kilka kropel za uszami, na nadgarstkach, czy gdzie tam kto sobie życzy i uwierzcie mi ZERO owadów … dziwne, bo wydawać się może, że taki słodki waniliowy zapach, będzie przyciągał robactwo …. A tu takie zaskoczenie!

  1. Dobry blender

Takie porządny, z mocą co najmniej 750W, z metalowym nożem i szklanym kielichem, w którym można np. kruszyć lód. Wiem, że większość z was ma w domu coś do robienia koktajli lub smoothie, ale fest blender pozwoli wam na przygotowanie lodów (wrzucacie kilka zamrożonych bananów i macie najlepsze lody EVER, a konsystencja …. CUDO), mrożonych kaw (po wrzuceniu kilku kostek lodu, takiego zwykłego, zrobionego z wody otrzymacie konsystencję a’la shake z McDonald’s!) i sorbetów. Jeśli nie macie jeszcze takiego sprzętu zastanówcie się nad zainwestowaniem!

  1. Linka do suszenia ubrań

Pisałam już o tym we wcześniejszym poście, suszenie ubrań na powietrzu ma sam plusy! Susząc je w suszarce zużywacie prąd oraz ubrania dużo szybciej się niszczą. Pranie, które wyschło na świeżym powietrzu jest bardziej miękkie, o WIELE MNIEJ pogniecione, ma ładniejszy zapach. Natomiast białe pranie wysuszone na słońcu staje się tak białe, jakbyście moczyli je tydzień w wybielaczu! Linka więc jest niezastąpiona, możesz rozciągnąć ją w ogrodzie, na balkonie, nawet jeśli jesteś na wakacjach …. nie u siebie.

  1. Piekarnik na słońce

Ooooo tak, punkt ostatni, ale nie mniej ważny! W tym roku intensywnie testowałam taki własnoręcznie zrobiony! Piekarniki słoneczne naprawdę działają i są świetną alternatywą do stania w upalny dzień nad garami …. Wystarczy przygotować pojemniki lub pojemniki z potrawami (ja najczęściej przygotowuję jakieś dania jednogarnkowe, czy zapiekanki), wsadzić do piekarnika i zapomnieć o nim na jakiś czas …. Można wystawić go na balkon, do ogrodu, lub postawić obok koca w czasie plażowania, w zależności od tego, co do niego wstawimy posiłek będzie gotowy od 20 minut (np. tosty) do 2-3 godzin (tyle czasu zabierze upieczenie całego kurczaka). Piekarnik można oczywiście kupić, ale jest to świetny projekt do wykonania samemu lub sposób na fajne spędzenie popołudnia z partnerem lub dziećmi.

Jeśli zainteresujecie się tematem, to zachęcam do pooglądania filmików na YouTube zatytułowanych SolarOven.

Dla początkujących polecam ten najprostszy model z możliwych, też fajny do zrobienia z dzieciakami.

Nieco ambitniejszym radzę zajrzeć tu lub tu.

Oczywiście aby piekarnik działał potrzebujemy słonecznego dnia …. ALE nie potrzebna jest wysoka temperatura powietrza, więc czkam ze zniecierpliwieniem na zimę, bo chcę wypróbować piekarnik w słoneczny zimowy dzień. Na pewno dam Wam znać, czy też zadziała!

 

 

 

Say Something